Nowy plan poprawy wyników islandzkich uczniów

Rúv.is education
Nowy plan poprawy wyników islandzkich uczniów
Założenia znalazły się w projekcie trzeciego planu działań w ramach islandzkiej polityki edukacyjnej, przygotowanym przez minister edukacji i spraw dzieci Ingę Sæland. Dokument obejmuje lata 2027–2030 i został opublikowany na rządowym portalu konsultacyjnym. Po raz pierwszy w planie tego rodzaju określono konkretne wartości, do których rząd chce dojść w najbliższych latach. Wyznaczono cztery główne cele. Oprócz poprawy wyników z czytania i matematyki zakładają one, że do 2030 roku co najmniej 60 proc. piętnastoletnich chłopców będzie osiągać podstawowy poziom rozumienia tekstu. Rząd chce również, aby 80 proc. uczniów, którzy w systemie oceny Matsferill nie osiągną podstawowego poziomu umiejętności, otrzymało odpowiednią pomoc w nauce w ciągu ośmiu tygodni. Wyniki PISA najgorsze w historii Wyniki badania PISA 2025, przedstawione w ubiegłym miesiącu, były najsłabsze w historii udziału Islandii w tym badaniu. Podstawowy poziom rozumienia tekstu osiąga obecnie 56 proc. uczniów kończących szkołę podstawową. Wśród dziewcząt jest to 62 proc., a wśród chłopców zaledwie 50 proc. W matematyce podstawowy poziom osiąga 62 proc. uczniów. Tutaj różnica między płciami jest mniejsza – próg ten osiąga 64 proc. chłopców i 61 proc. dziewcząt. Kolejne badanie PISA zostanie przeprowadzone w 2029 roku. Około 30 działań Plan na lata 2027–2030 jest trzecim i ostatnim przygotowanym w ramach obecnej polityki edukacyjnej. Obejmuje około 30 działań, które mają poprawić wyniki uczniów i ich dobrostan. Inga Sæland zamierza przedstawić plan w Althingu w formie projektu uchwały parlamentarnej. Nowy plan różni się od wcześniejszych przede wszystkim tym, że przy każdym działaniu określono termin realizacji oraz sposób mierzenia jego efektów. Na potrzebę wprowadzenia takich wskaźników zwracała wcześniej uwagę Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD), która analizowała islandzką politykę edukacyjną. Według organizacji bez konkretnych mierników trudno ocenić, czy działania rządu rzeczywiście przynoszą rezultaty.

Podobne artykuły